Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

!kolendra











Dziękuję.


Dziękuję.


Dziękuję.


:P




Tyle emocji, nostalgii, melancholii.


Och!




Dużo dobrego, a szczególna druga część. To, co "łączy z ziemią".


Czarujące jest.


A to jeszcze bardziej!


Wiosna, ach, to ty!


Ładne poszukiwania, tak, tak! Ale w interpunkcji to mógłbyś porządek zrobić. ; )


I wzajemnie, serdecznie, Jarku.


Stare czy nowe?




Bardzo bolący, ale bym tak zapisała:

Otwarcie mówię: nienawidzę jesieni. Wtedy w moim lazarecie
dyżury są tak ostre, że nic tylko się urżnąć albo naciąć
na jakoś ciężki, beznadziejny przypadek. To tutaj
już nic nikogo nie ujmuje za serce, nie chwyta za tę czy inną
intymną część ciała. Dawniej można to było jeszcze jakoś znieść
po schodach, do szatni czy wziąć ze sobą na dwór, na pole, na papierosa,
byle dalej od tej rażącej bieli i zapachu lizolu zmieszanego z moczem,
chyba tylko po to, by szybko zawrócić pod wpływem poczucia
dobrze spełnianego obowiązku. Podrażnione nozdrza
nie rokują dobrze, właściwie ciężko po tym zasnąć
na drugi dzień. Boli głowa. Kiedy wieszam swój fartuch,
robię to zdecydowanie. Strzepuję tkaninę, by pozbyć się
uporczywych kamieni, wszystkich znajomych i nieznajomych,
ciągle trzymających nerwowo za coś kciuki.

Nie pozostaje mi nic innego, jak brać kasę
za te wszystkie ludzkie nieszczęścia,
zdjęcia złamanych kości czy czegoś na wzór cierpienia
schowanego głęboko w tkankach, pod skórą, we krwi
albo jeszcze głębiej w dupie.


Jest przesłodkie, prze- prze- przesłodkie.


Ma coś kuszącego ten wiersz.


A jaka sepia!



1 2 3 4 5 6 ... 44 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt